2015-08-21   Kobieta   komentarzy
Jak obliczyć dni płodne?

Często mówi się, że do obliczenia dni płodnych używa się metody „kalendarzyka małżeńskiego”, który nie dość, że jest przeżytkiem, to do tego zawsze był niemiarodajny. Czy istnieją inne metody określania swojej płodności, które będą nowoczesne i skuteczne? Oczywiście.

Spojrzenie na płodność

Gdy zastanawiamy się nad tym, jak obliczyć, które dni w miesiącu są płodne, a które nie, często wpadamy w pułapkę traktowania płodności jako czegoś złego, jako ograniczenia naszej swobody. Z tego powodu kobiety często już od początku decydują się na tabletki hormonalne, przez które ingerują w pracę swojego organizmu. Co więcej, gdy ciężar „pilnowania” płodności spada jedynie na kobietę (np. ma pamiętać o codziennym braniu pigułek), w związku może dojść do pewnego rozłamu. Kobieta czuje się obciążona odpowiedzialnością, poza tym, to też na niej spoczywają wszystkie zdrowotne konsekwencje takiej chemicznej „kontroli” nad płodnością. Czy istnieje zatem rozwiązanie, które mogłoby położyć kres takiemu obrotowi sprawy, które, zamiast „tłamsić” płodność, spróbowałoby z nią współpracować i które angażowałoby oboje kochających się ludzi, sprawiając tym samym, że odpowiedzialność byłaby rozłożona na nich po równo? Istnieje. Na czym polega?

 

Metody, metody…

Mówiąc o zdrowej metodzie określania własnych dni płodnych nie mamy na myśli osławionego „kalendarzyka małżeńskiego”, według którego dni płodne wyznacza się niejako „na chybił trafił”, szacując które dni w środku cyklu są płodne. Nowoczesne metody określania płodności oparte są natomiast na badaniach lekarzy i naukowców i przy stosowaniu się do wszystkich zaleceń, pozwalają uzyskać skuteczność wynoszącą do 99%.

Pierwszą z metod, o nieco mniejszej pewności, ale jednak wciąż wysokiej (do 90%), jest metoda objawowa. Polega ona na prowadzeniu zapisów dotyczących śluzu macicznego kobiety. Oprócz prowadzenia obserwacji, trzeba je także zapisywać. Warto angażować do tego mężczyznę.

Według metody objawowej, codziennie wieczorem powinno się badać śluz i zapisywać swoje spostrzeżenia w notesie lub na specjalnych kartach, które można zrobić samodzielnie lub zakupić. O co chodzi z tym śluzem? Chodzi o to, że to właściwie od kobiecego śluzu i jego właściwości zależy to, czy dojdzie do zapłodnienia. Mężczyzna jest bowiem płodny zawsze i zawsze ma możliwość przekazania plemników, które mogą się połączyć z komórką jajową. Inaczej sprawa wygląda w przypadku kobiety. Tylko w pewnym krótkim czasie w miesiącu kobiece narządy rodne wytwarzają śluz płodny, w którym plemniki mogą przeżyć. W pozostałą część cyklu miesięcznego, gdy śluz nie ma danych właściwości, zapłodnienie jest fizycznie niemożliwe. Właśnie z tego powodu nie ma sensu „ubezpładniać się” codziennie i faszerować pigułkami, ale warto używać rozumu i współdziałać z naturą.

 

Jak wyznaczyć dni płodne?

Śluz płodny jest przezroczysty, rozciągliwy, można go „zwijać” w palcach. Śluz niepłodny jest gęstszy, nie jest przezroczysty, ale bardziej białawy, nie jest też lejący się. Oprócz tych fizycznych wyznaczników wyglądu śluzu, można też określić, kiedy jaki śluz zwykle występuje w cyklu miesięcznym. Początek cyklu, czyli około 5-dniowe krwawienie, to okres, gdy śluzu nie widzimy. Często ludzie sądzą, że podczas miesiączki nie można zajść w ciążę. Nic bardziej mylnego. Można. Poza tym, nie jest to najlepszy czas na współżycie, ani dla kobiety, ani dla mężczyzny. Po miesiączce zwykle następują dni „suche” bez widocznego śluzu. Zwykle jest to okres niepłodny. Im bliżej środka cyklu, tym śluz robi się coraz bardziej podobny do śluzu „najlepszej jakości” jeśli chodzi o płodność. Jeśli nie chcemy mieć potomka, w tym czasie warto powstrzymywać się od współżycia. Na okres płodny przypada też tzw. szczyt płodności, czyli dzień, w którym płodnego śluzu jest najwięcej i jest on najlepszej jakości. W tym czasie najbardziej prawdopodobne jest zajście w ciążę. Po dniu „szczytu” okres płodny może jeszcze trwać jeszcze ok. trzech dni, choć to również zależy od indywidualnych cech kobiety. Po tym czasie pojawia się wspomniany już gęsty, białawy i niepłodny śluz. Właśnie w tym czasie, aż do kolejnej miesiączki, niemożliwe jest zajście w ciążę.

 

Czy można dodatkowo zwiększyć pewność tej metody?

Udoskonaleniem metody objawowej, która daje jeszcze większą pewność co do tego, czy możemy począć dziecko, czy nie, jest metoda objawowo-termiczna. Polega ona na tym, iż do obserwacji śluzu dołączamy codzienny poranny pomiar temperatury ciała kobiety tuż po przebudzeniu. Temperaturę mierzy się specjalnym termometrem owulacyjnym. Gwałtowny wzrost temperatury informuje nas o tym, że owulacja miała już miejsce. Metoda objawowo-termiczna jest bardzo skuteczna i pozwala wielu osobom na bezpieczne planowanie rodziny przez wiele lat bez potrzeby ingerowania w swój organizm chemią.

Medic-press.pl - Medyczny niezbędnik